BAJKA-KACZKA KŁAPACZKA.

Dla dzieci
Do szopa pracza przyszła rodzina kacza,
mówią do szopa, że jest robota,
szop pracz pod boki się łapie
i słucha co ta kaczka kłapie.

Wysłuchał szop tego kłapania
i dalej wziął się do swego prania.
Kaczki kłapały coś o pierzynie,
szop odpowiadał ,że nic nie zginie.

Kaczka zrozumieć szopa nie mogła
więc swoją rodzinę na staw powiodła
one wciąż kwacząc po stawie pływają
o szopie praczu już nie gadają.

Na stawie ,kaczki spotkały łabędzie,
kaczki pytają cz balet będzie?
-łabędzie z kaczką gadać nie chciały,
i zaraz głowy w pióra schowały.

Kaczka znów dziobem kłapie i kłapie
i inne kaczki za pióra łapie.
Co za rodzina ?-kaczki pytają,
za pióra łapią i wyrywają.

Rodzina w końcu sama została,
staw opuszczała gdy lustro wody mgła otulała,
kaczka wciąż kwacze-kacząt pilnuje
bo mgła się ściele i gęsto snuje.

Gdy już do gniazda dzieci przywiodła,
dziobem zliczyła i przy nich siadła.
Dziobem już kaczka kłapać przestała
bo z kaczętami do rana spała.
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
tez tez jestes jak ta kaczka, zamiast cos pisac, to klapiecz i klapiecz, zero postepu poetyckiego, wciaz te banaly i odkurzane porownania. nigdy nie dorosniesz do poezji nie - klapiacej
D
donata 8 lat temu
nie słuchaj wielkiej sowy wiersz ładny można go przyrównać do niektórych ludzi np. w polityce, serdecznie pozdrawiam
Barbara D. 7 lat temu
Pozwolę sobie poczytać Twoje wierszyki dzieciom ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie