Czar

Natura
wpadł przez okno
gdy jeszcze spała
jak strzałą Amora przebił szybę
musnął jej twarz ciepłem

docierało aż po czubki stóp
pieśćił delikatnie ciało
które prężyło się leniwie
wybudzając ze snu

błyszczące kryształki przenikały
przez wazon który mienił się
tysiącami barw
tańczące kolorowe perełki

bała się poruszać
aby czar nie prysł jak bańka mydlana
stało się ciemna chmura przesłoniła słonko
kochany promyczku wróć jeszcze.
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 13 lat temu
Ładnie :) popraw literówkę wybudzając Pozdrawiam:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie