Tytuł
•
I stoję
chociaż czasami
serce wali jak po maratonie
Nie potrafię zapomnieć
żałośnie to brzmi
za to przykro prawdziwie
Nie myśl, że chcę pocieszenia
przecież minęło tyle czasu
a ja nędznie czekam
Wciąż się podnoszę
nie potrafiąc upaść
by dostrzec nadzieję
chociaż czasami
serce wali jak po maratonie
Nie potrafię zapomnieć
żałośnie to brzmi
za to przykro prawdziwie
Nie myśl, że chcę pocieszenia
przecież minęło tyle czasu
a ja nędznie czekam
Wciąż się podnoszę
nie potrafiąc upaść
by dostrzec nadzieję