Tytuł

I stoję
chociaż czasami
serce wali jak po maratonie

Nie potrafię zapomnieć
żałośnie to brzmi
za to przykro prawdziwie
Nie myśl, że chcę pocieszenia
przecież minęło tyle czasu
a ja nędznie czekam
Wciąż się podnoszę
nie potrafiąc upaść
by dostrzec nadzieję
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie