Istnienie

Czasem poezja tylko

Szepcze żałośnie i cicho

W pustych ścianach mojej duszy

Bo cóż pozostać mi mogło

Prócz smutku nostalgią wyplatanego

Odeszły marzenia

I śmiałość

z serca zniknęła

Tak łatwo jak

Sekundowa czasu kropla

W oceanie eonów

Czekałem na losu uśmiech radosny

Garść łez dostałem w podzięce

Sam sobie

Dla siebie jestem

Istnieję

Być może zbyt mało

Siebie światu ofiarowałem

Być może na dłoni

Serca zabrakło

Zapłaczę kiedyś

Tak sądzę

Lecz jeszcze nie dziś

Może wczoraj
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie