słowem struną klawiszem

nie wyłączaj serca


pozwól zapytam szczerze bez ściemy
czy może brakuje ci weny
czy znów cię zawiodły syreny
odpowiem bez słów i nieskromnie
poproszę
wysyłaj swe dźwięki do mnie


zakurzona prośba


wybacz mi proszę mój Boże
że nie potrafię na Ciebie liczyć
a skoro sam nie liczysz już na mnie
to choć mnie zbaw od Twojej winnicy




twarz (26.04.24.)


moja twarz się postarzała poszarzała
włos biały bo posiwiały
tylko oczy jeszcze moje oczy wilgotne
przy Tobie pozostały



ławka


od lat ta sama ławka
rezerwowa i z drewna
bezduszny świadek życia
które bywa że jest
zwyczajnym czekaniem na śmierć



pytam


dlaczego nie mogę już marzyć
przecież nikt nie jest na to za stary
i co jeśli to o czym marzę w ukryciu
jest właśnie tym co mnie trzyma w tym życiu?
wszak od wieków ten ludzki
wciąż dylemat mamy
czy lepiej jest kochać
czy też być kochanym?



serca pytanie


zapytało mnie dziś serce
powiedz czego chcesz więcej
czy chcesz mieć czy wolisz być
odpowiedz mi



o gaszeniu światła


jest czasem małe światełko w tunelu
wśród ciemnej nocy którą idziesz
to wiersz lub piosnka ot tak bez celu
a pozwala ci wierzyć że są ludzie
że ludzie są a nie tylko są świnie
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 2 lata temu
odpowiem bez słów i nieskromnie
poproszę
wysyłaj swe dźwięki do mnie
Anna Zaranna 2 lata temu
wysłałam :)
leopard 2 2 lata temu
Tak
oTo
rodzi
się miłość
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie