bulion i inne przyjemności

ja się nigdy nie chciałam gdzieś wkręcać
tylko chciałam po prostu pracować
otworzyłam swe serce dla Boga
i nie lubiłam się nikim wyręczać

a ty cóż mądrego uczyniłeś?
specjalisto od miłości
zabrakło ci Boga w człowieku?
dzisiaj diabeł nawiedza twe włości



***


będę ci się przypominać
w wiatrem wysmaganych włosach
będę ci się przypominać
jak poranna rosa

gdy nurzałeś w niej swe stopy
odczuwałeś ulgę
na skinienie do sekundy
słyszałeś melodię

było twoim przywilejem
twoim szczęściem nie kaprysem
słuchać głosu oraz dźwięków
z prostoty mej duszy

lecz co ludzkie czyste piękne
ty wolałeś zniszczyć
Bóg ci kiedyś to przypomni
serca nie masz to nie pęknie

bo to było przywilejem
szczęściem twoim nie kaprysem
skoro postępujesz podle
słuchaj jak wybrzmiewa cisza


byłem tam


każda nuta jak pokuta
stałeś tam inaczej nie było
widziałeś krzywdę znoszone cierpienia
dobrze że to się skończyło


lekcja


nigdy już nikomu nie zaufam
i więcej nikomu nie uwierzę
choćby mnie mamił na sto światów
a umowę podpisał na papierze
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 1 rok temu
Świetny wiersz z bardzo dobrym przekazem- wiersz jest pełen emocji i moralnych refleksji, które skłaniają do przemyślenia własnych postaw wobec miłości wiary i życia...pozdrawiam serdecznie*
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie