Paleta życia

O życiu
Niedzielnym południem w pierś się bije
Po godzinie plotkę chce udekorować
Nim słonce zajdzie, zaaplikuje w szyje
Rano przed ladą sąsiada pragnie oskubać

Ej życie pełne grzechu, modlitwy i pokory
Płyniesz słodyczą w goryczy, morzem łez
Dokąd i po co, jaką ceną malujesz kolory
Spójrz wstecz, wnioskiem ulecz dreszcz

Co chadza biało-czarnym szukając raju
Tu, gdzie miłość względem siebie błądzi
Pokolenia krzykiem zrywają ciszę snu
Jeszcze nie za późno, w sercach się tli

Iskra, ona rozpala lekarstwem sumienie
Co z duszą tańcuje walca ku wieczności
Pisana przez Pana, wątpliwości rozwieje
W nas drzemiące, w chorej życzliwości

Amadeusz ze Śląska
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak to paleta/życie maluje troszkę tu skubnie troszkę tam skubnie i obraz życia powstanie jak malowany jedynie dobry koneser odgadnie czy to nie duplikat czy orginał w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie