Izba

Wspomnienia
W nocy na Turbaczu świecą się małe iskierki -
to bacówka.
Ciepła, przytulna, ospała.
Dym jałowca wypełnia czarną izbę, siwo zasnuwa.
W sieni wisi poroże,
ma przypominać baczy o jego zdobyczy.
W białej izbie wypala się ogień w piecu,
Gaździna skończyła gotować -
już dawno poszła spać.
Pies położył się pod kominkiem,
strzygąc uszami,
aby wysłuchać co dzieje się wokół.
To duchy gór przechadzają się nocą,
przecierając szlaki tym, którzy na nie wyjdą
i tuląc tych, którzy nie wrócili.

Z tomu "przemyślenia gorczańskie"
2009
1
66 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
węszę jakiś podstęp. chyba że jestem stary dziad, bo jak byłem na Turbaczu, budynek schroniska był jakieś czterdzieści sześć razy większy od ospałej bacówki:) gdzie cię poniosło z tych wyżyn w bagno trupizmu !?
A
To, co tutaj opisałem to fikcja literacka... a widzisz, poniosło mnie, ale tak jak mnie doświadczyło życie, to się nie dziwię, że mam taką poezję...
B
Bucik 14 lat temu
Jak bym nie mógł pisać o tak błahych rzeczach... :P musisz mieć bardzo poetyckie podejście do życia :P
B
Bucik 14 lat temu
B
Bucik 14 lat temu
A
Ależ, ja też nie potrafię pisać o tak błahych rzeczach, toteż zmieniłem swój styl pisania, chociaż długo zachłystywałem się poezją o naturze. To jednak nie jest mój kierunek. Umieściłem to tutaj na prośbę copelzy
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie