***

O życiu
Dzwonie kościelny,
od lat niezmiennie życie wybijasz.
Co do godziny, kiedy w pierzynę mam się zawinąć
Kiedy zjeść obiad, kiedy śniadanie nad ranem,
Kiedy do Boga i kiedy trwoga nastanie.
Dzwonie kościelny,
od lat niezmiennie życie wybijasz.
Kiedy sen błogi, kiedy pierogi czas lepić,
Kiedy się smucić, kiedy uśmiechać i rodzić dzieci.
Kiedy nad morze i kiedy w góry pojadę,
Dzwonie kościelny, od lat niezmienny,
Ty moim śladem.
A kiedy zabrzmisz dla moich uszu
po raz ostatni
Kiedy odejdę i kiedy życie będzie dostatnie,
Ty, drogi dzwonie będziesz bić nadal,
tak jak to było,
Dla moich bliskich, moich dalekich
i nad mogiłą.
1
57 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

hazal 14 lat temu
Jestem hetero,hetero,tez nie manifestuje, wyznaje to co jest normalne.
hazal 14 lat temu
Wiersz bardzo mi sie podoba,pozdrawiam.
A
normalność to jest jedno z tych pojęć względnych, jak piękno, brzydota, czas, dobro, zło... ja też jestem normalny dla siebie i swojego otoczenia. A co do mojej orientacji... baardzo ją lubię i nie zamierzam się z nią ukrywać, ponieważ nie chcę, żeby - nie daj Boże - ludzie uważali mnie za hetero...
hazal 14 lat temu
Jak nie daj Boze? Przeciez Bog stworzyl Adama i Ewe.Jest lato i kiedy w lecie spadnie snieg,to nienormalne zjawisko.W twoim otoczeniu,to sie zgadza.
A
nie wiesz jakie jest moje otoczenie, kim się otaczam, kogo mam w pobliżu. Wiem, kogo stworzył Bóg i wiem, kogo nie stworzył i czego chce dla człowieka, ponieważ znam Jego przesłanie. Nie mów mi co jest normalne, ty jesteś kimś innym niż ja, dla nas obu normalność to coś innego...dziękuję.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie