Żegnaj Eonie Ozyrysa...

Widmowa arkadia sinym żarem płonie,
We mgle sennej tańczą atawistyczne ognie,
I nie dosięgną ich dźwięki chorej trwogi,
Gdyż upadły wszystkie, szare synagogi.

U stóp krętej góry, anioły umierają,
kawałek po kawałku Boga zabierają,
I siedem stosów, w samotni przeznaczenia
a na nich tłum krzyży i pisma przyrzeczenia!

I w uścisku marsowego spojrzenia,
Hadit wraz z Nuit marzenia swe spełnia,
i tkają boski swój czar, Sitri panuje!
Znów magia swe piękne obrazy maluje.

Horus zajął swe miejsce na boskim tronie,
Zwycięska siła i Dziecię w Koronie.
Wracają słodkości dni, znikają bólu noce,
słońca blask znów świeci w mrocznej zatoce.

Chmary zjaw podległych świetlistej Hestii,
przywrócą świętość siedmiogłowej Bestii.
W noc Pana wykrzyczą swe trzy słowa
i sczezną sługi, jak ich martwa głowa!
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
jakbym czytał Jimmiego. ten sam styl.
muszelka 14 lat temu
eee tam Jimmy ma nieregularną formę
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie