Bez tytułu...bo i on niegodny
•
Cóż napisać, kartki leżą
pióro, ołówek, długopis
Wersy sylabami mierzą
- Gdzież sens, to same głupoty!
Weny czekać nieprzystoi,
gdy jej zaraz urwać głowę
rzekłszy - ona się swawoli
pędzą ci cuchnący grobem
Chwile! pytam - wolność gdzież jest?
Mam tak grać jak oni grali?
Co?! mam być wdzięcznym za wasz gest!
żeście ją zapuszkowali!
- To nie puszka jest a forma
I to śmieszne i to komizm
- Formą jest poezja wolna
Cóż to znowu - determinizm?
Chyba kończę, coś się dzieje
nowe idzie? rewolucja?
mija noc, za oknem dnieje
szubienica już się huśta...
............
Co napisać, boli głowa!
mówisz, że jest jak kapusta!?
Co gorszego puste słowa,
czy ta karta pustką pusta?
pióro, ołówek, długopis
Wersy sylabami mierzą
- Gdzież sens, to same głupoty!
Weny czekać nieprzystoi,
gdy jej zaraz urwać głowę
rzekłszy - ona się swawoli
pędzą ci cuchnący grobem
Chwile! pytam - wolność gdzież jest?
Mam tak grać jak oni grali?
Co?! mam być wdzięcznym za wasz gest!
żeście ją zapuszkowali!
- To nie puszka jest a forma
I to śmieszne i to komizm
- Formą jest poezja wolna
Cóż to znowu - determinizm?
Chyba kończę, coś się dzieje
nowe idzie? rewolucja?
mija noc, za oknem dnieje
szubienica już się huśta...
............
Co napisać, boli głowa!
mówisz, że jest jak kapusta!?
Co gorszego puste słowa,
czy ta karta pustką pusta?