Książe Złodziei

Miłosne
W ciszy zaklętej snem niespokojnym
Gdy księżyc swym srebrzystym blaskiem oświetla lico ziemi
Pojawiam się wtem, by skraść część twego istnienia

Zwom mnie "Księciem Złodziei", bom skradł Ci twe serce
Serce w którym skrywasz swe żądze i pragnienia
I chodź mrok mym sprzymierzeńcem, a miłość mym orężem
Chcesz odejść jak najprędzej
I nawet gdy odejdziesz, to skradłem Ci Twe serce
Te srce, które kiedyś mnie kochało

I chodź tyle przeżyłem, i chodź tyle dojrzałem
Twym księciem na zawsze pozostne
Bo iskierka Twego istnienia, pozostała w głębi mego serca
I tlić sie w nim będzie do końca mego życia

Chciałem być dla Ciebie wszystkim
Mogłem być Twym szczęściem
Mogłem być Twym schronem
Mogłem być Twym domem

Pozostałem tylko szeptem........szeptem "złodzieja"

by
-morfeusz-
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 9 lat temu
ty to wiesz jak w mym oknie stanąć
jak też wiem ja jak ciebie wypatrzeć
czy to dniem czy wieczorem
a ty mnie czasami nocą
wiem księżycu jak za słońcem tęskniszw:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie