W pułapce
Moja codzienność przytłacza
nie potrafię już ufać
i boli coraz bardziej
Nie mam już snów
zatarły się granice
rzeczywistość gorsza od koszmarów
Strach mnie przenika
to moja druga twarz
z grymasem niepokoju
Chciałabym uciec
uwolnić się na dłużej
chwilowy spokój już nie wystarcza
nie potrafię już ufać
i boli coraz bardziej
Nie mam już snów
zatarły się granice
rzeczywistość gorsza od koszmarów
Strach mnie przenika
to moja druga twarz
z grymasem niepokoju
Chciałabym uciec
uwolnić się na dłużej
chwilowy spokój już nie wystarcza
ból innym sprawia tak oczy patrzą
mówiąc 'Sprawiedliwości nie ma'
lecz mamy aniołów choć nie wszędzie
ale istnieją by życie poprawić
a nie człowieka zbeszcześcić
przy swojej niegodziwości
nie jedni niech się nad sobą zastanowią
jaką niegodziwość poniosą
gdzie to już nie rozbrykane rumaki będą
a POspolite osły ... w:):)