Ana

O sobie
znów mnie masz
złapałaś i trzymasz mocno
może to już ostatni raz
kiedy walczę ze sobą
o samokontrolę
fikcyjną władzę
której i tak nie mam

tym razem prawie się sobie podobam
zadowalają mnie odznaczające się kości
opięte przez pergaminową skórę
która mimo szarego koloru wygląda lepiej

znów czuję się lekko
choć trochę to trwało zanim się obudziłaś
wypełzłaś z mojej głębi
miejsca gdzie ukrywa się wszystko co niechciane

jesteś
i co z tym zrobimy
jak długo to potrwa
...
czy przeżyjemy?
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 1 rok temu
wiersz intrygujący i świetnie obrazuje wewnętrzną walkę, zawiera w sobie lęk i obawę o siebie, jakby zmaganie z chorobą...pozdrawiam serdecznie*
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie