urywam w półsłówku
Wypuszczam dym z papier
Osa przybłąkała się zapomniała odejsc razem z latem
Gdy bylo cudownie nie patrzyłeś na mnie
Jsza o to
Tesknie za Tobą. A prozaizm dnia nie wystarcza
By przyswoić samotność
Osa przybłąkała się zapomniała odejsc razem z latem
Gdy bylo cudownie nie patrzyłeś na mnie
Jsza o to
Tesknie za Tobą. A prozaizm dnia nie wystarcza
By przyswoić samotność