szczęśliwi sobą

Miłosne
powolny księżyc pada nam na ramiona
tak niezdarnie wijemy się wokół jego osi
chyba przełamaliśmy jakiś konwenans
nasza śmieszna dwójka
kochankowie z różnych epok
nazbyt szaleni
ciągniemy gwiazdy za warkocze
tak subtelnie wyczuwamy się w ich blasku
serca wybijają kolejne godziny
z naszych smutnych luster
zniknęła samotność
wszystko, czego nie śmiały objąć marzenia
jawi się nam teraz w najpiękniejszej
delikatności.
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie