List

Miłosne
W środku nocy, przy blasku świec
Powstaje list pisany łzami.
Łączę litery kreskami cierpienia
Szklisty atrament rozpływa się plamami

Tak pięknie tańczy pióra cień,
Od świecy blasku, na ścianie.
I choć to boli, to dobrze wiem
List zatytułuje "niekochanie"

Wszystko zaczęło się tak niewinnie
Nikt nie spodziewał się zmiany
Lecz szybciej niż minąć miesiąc mógł
Nazwałam Cię "Mój ukochany"

Były momenty dobre i złe
Przez chwile byłam szczęśliwa
I nagle minęło, jak znika noc
Gdy słońce z rana się zrywa

I choć w cierpieniu tonę
A rozpacz płynie w dół jak rzeka
To wiem, że warto było
Bo życie jak chwila ucieka

Te piękne zimowe noce
Ogrzane dwóch serc muzyką
Zostały zamknięte w przeszłości
Lecz wiem, wspomnienia nie znikną

I może kiedyś na zakręcie
dróg życia, się znowu miniemy
I zagubioną gdzieś miłość
Na nowo w sercach odnajdziemy
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
piękne i takie dojrzałe aż nie chce się wierzyć że jesteś taka młoda
Łasica 11 lat temu
szczerze mówiąc pisałam go jeszcze będąc w gimnazjum, pod wpływem doświadczeń bliskiej osoby :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie