Patrz! W odległości ćwierci wiorsty stąd,
Od tej dzwonnicy starej i drewnianej,
Gdzie pośród dzwonków brzmi strumyka prąd,
Szałasy stały tam bezojczyźniane.
Postrzępił je zawzięcie zły kułtuk....
Żartował kiedyś ów obżartuch,
Zdejmując swój olbrzymi fartuch:
Gdy znowu jestem nie nażarty
To się rozwścieczam nie na żarty.
I jak francuski Gargantua
Słonia bym zjadł. A gdy statua
Wolności tr...
W tamtym domu od zarania
Figuruje kotka Frania.
Prócz oliwek tych nic nie je
Tych, co w puszce zielenieją.
Każda inna kotka marzy
By własnego mieć lekarza.
Ale miły lekarz Frani
Obsługuje ją...
Żył smoczek pod Zamkiem Wawelskim
I żywił się mięskiem i zielskiem.
Miał parę skrzydełek ten smoczek.
Na wszelki wypadek - sześć oczek.
Król nie chciał mieć tego sasiada:
Ów smoczek spod Zamku ni...
Tam uczeń do ręki bierze
Widelec zamiast ołówka.
O życiu brzęczą talerze.
Mieszkają kuchenka z lodówką.
Tam kucharz czasami marzy
O zysku czarnogiełdziarzy.
A student na schab z surówką
Wyda...
W wazonie stał samotny złocień
I długo patrzył ten, jak zło cień
Swych czarnych myśli rzuca nań.
I jego biel obraca w czerń.
Z łodygi czarnej rośnie cierń.
I pragnie dżdżu jak stado kań
Byłeś na pewno Ty Rosjaninem
Sławnym lecz innym.
W Twojej Muzyce są honor wikinga
I piękno flaminga.
Od ziemi przodków odcięła Cię klinga
Cieśniny Beringa.
I jak wikinga kiedyś spotkała
Ciebi...
Przed wami tu stoi nie zwykły poeta,
A raczej marzyciel i analfabeta.
Gdy słowa mu brak - do kieszeni swej sięga.
Tam leży słowniczek - podręczna to księga.
Choć dzisiaj to jest czymś w rodzaju h...
Prawie według Jacka Kaczmarskiego
Polacy ongiś chodzili lasem,
Nie po sawannie.
I się spotkali gdzieś tam z dryblasem,
Co zwał się Wanią.
Do jego chaty wkroczyli – schowa
Wraz z arkabuzem.
Go...
Kraina, która sieje zbite szkło
I wokół dróg hoduje gruz i śmieci,
Choć nie jest okolicą Fontainebleau,
Dziś będzie najpiękniejszą w całym świecie.
Wieczorem przyjdzie młody Dziadek Mróz
Ze swo...
Zielenieje gaj, a wata
Chmur bieleje, jak bawełna.
Modry jest karbunkuł nieba.
W moim czółnie jestem sam.
Jak ostrożny Hajawata
Wstecz wiosłuję koło Chełmna.
Mam w kieszeni pajdę chleba
I w kap...
Niosę krzyż swój. Pot ocieram z czoła.
Ledwo trzymam drzewce na ramieniu.
Brzęczy tłum, mamrocze niby pszczoła.
Echo mnie nazywa po imieniu.
Wieniec ściska zuchowatą głowę.
Podejrzewam, że nie...
Na śnieżnym arkuszu
Sikorka drukuje swój list.
Stosuje spleciony jak więź aramejski alfabet.
A zamiast karmnika na drzewie uwiesił się twist.
I siedzi w nim wróbel nachalny i chudy jak chabet....
Gdy Rejtan, niby chłop pijany,
Swym ciałem zasłaniając drzwi,
Się rozkrzyżował wszerz dywanu,
W rozpaczy myśląc: "Ce la vie..."
Gdy się rozpadła Polska żwawa
Pod lekkie chrzęsty bitych szyb....
Po ścieżkach szwendał się staruszek Matuzalem.
W kieszeniach nosił pokarm dla uczciwych pszczół.
A jego serce owinięte ciepłym szalem
Bolało tak, jak gdyby szerszeń serce ciął.
Staruszek siedzia...
Zwyczajne bagno, bagno pospolite
Przy tym nagrobku rośnie zamiast róż,
Na samym skraju tektonicznej płyty
Spokoju strzeże tylko Anioł Stróż.
Na tym odłamku Rzeczypospolitej,
Wśrod martwej ciszy...
Rozwiesiła dobra gospodyni
Strzępki zmierzchu
razem z prześcieradłem.
Zdjęła z nieba bursztynową dynię -
Słonko.
A ja przez nią znów przepadłem.
Utonąłem twarzą w jej fartuchu,
Klęcząc pr...
Kiedy słońce pójdzie do ostoi,
Tam, gdzie ścieżka wznosi się połogo,
słychać wyrzut lelka kozodoja
Z martwej sosny do ornitiloga:
Jam nie doił kozy na pastwiskach,
Lecz łowiłem w niebie krople...