nawet niezgoda
nie będzie lekarstwem
na otwarte oczy
co się zapomniały
świadcząc bezlitośnie
o zburzeniu świata
na nic błagania
o utratę wzroku
nawet niewiara
nie zatrze już faktów
głu...
póki jeszcze zdążę
dopowiem istnienie
do końca
potem poniosą
nogi i marzenia
nie znając powrotu
im nie zależy
mają krótką pamięć
do tego co BYŁO
póki jeszcze zdążę
dopowiem istnienie...
przywiedli mi winę
pod osąd lustrzany
bezczelny Salomon
zeżarł księgę
i nie pomaga
udając niewiniątko
a ja samej sobie
nie potrafię
spojrzeć już w oczy
powątpiewam nawet
w ich zdolnoś...
mam dwa cienie
nienawidząc dni
za mord na motylach
z brzegów paradoksu
dziękuję że się kończą
poganiając kalendarz
jestem współwinna
braku ciągów dalszych
dla ich istnienia
nie nastąpią...
Każdej nocy, wśród ciemności
wołała Anioły żeby przyszły
ukołysać ją do snu.
Wyobrażała sobie jak siadają
na jej łóżku uśmiechem
odganiając odgłosy zza ściany.
I kiedy zaczynały śpiewać
n...
Nie przyznałam się
na gremium cieni
do uwielbienia sufitu,
śladową ilością rzeczywistości
i resztą majaków.
Grzechy przecież
da się
pozornie zatuszować.
Czas i tak wyłapie
białe plamy w p...
Oli W.
Zakucie w Twoje światy
blokowało ruchy,
ale z tego
i podtopienia w szklance
podniosłam się
silniejsza.
Za lekko stawiałam stopy,
więc teraz
poprawiam patykiem
ślady na piasku....
tego snu
nie było wcale
tylko łzy
we wspomnieniach
dopominają się o swoje
po mistrzowsku
wystawiają rachunek za każdą sekundę
wypłukując zapomnienie
z tarczy zegara
za duże
oczy i doty...
wołałam
tylko wiatr miał dość serca
by udawać że słyszy
echo zaniemogło
z bólem
odwracając się ode mnie
plecami
w końcu przyszedłeś
mówiąc mojej samotności
że przejmujesz wartę
otw...
gdy budujesz
mnie od nowa
miłość nie wie
gdzie należy
między nami Rów Mariański
kilka wpisów w rodowodzie
i niewola pełna śmierci
wiem
powinnam nienawidzić
wiary w dotyk
oraz wiersze
gd...
do sprzedania mam już tylko
stygmaty przeszłości
na dłoniach
wiesz to
a jednak
bezwzględnie
omijasz mnie wzrokiem
pewnie dlatego
przestałam
przekrzykiwać tłum
pytaniem o szczęście
sły...
jesteśmy dźwiękoszczelni
z imienia czynów
i wyboru
sprawdzamy
na dotyk
nasze istnienia
serca bijące
i pył pod stopami
już niczego nam
nie udowodnią
szukamy Miłości
w miejscach
do któ...
pogłaszczę uśmiechem
nasze przestrzenie
jeszcze zanim zaśniesz
zabiorę cierpienie
z oczu i wspomnień
blokując mu drogę
wstępem wzbronionym
zyskam siłę dotyku
odbitą dłońmi
w codzienności...
oto jestem
już nic mnie teraz
przed tobą nie broni
a jednak
owinięta w twoje dłonie
zamykam drzwi przed strachem
wiesz o mnie wszystko
niczego nie wiedząc
tyle wystarczy
już nic mnie...
uwięziłeś mnie na zdjęciu -
gdzieś po środku
WTEDY
i bezsilnie czekam
aż to wszystko razem
utopisz w kałuży
choć nie umiem pływać
chyba już mówiłam
jestem żałosna
trzęsącą ręką
osuszając...