Włada językiem niemych wiatrów
Oszukuje los promieniem źrenic
Kradnie gwiazdy bezwstydnie
Tańcząc nad złotym posągiem
Upadłych żądz zwierzęcych
By na nowo poruszyć
Kawałek zastygłej masy
Nieodp...
Wylejemy wszystkie dni
Na gołe ściany opuszczonych mieszkań
Z uwzględnieniem pór szczęścia
Naznaczonych nierządem
Punktualnego mordercy absolutu
Bojaźliwego wdowca z zegarkiem w kieszeni
Gdzie...
Prowadził go szlak
Nieznany zakręt otworzył ranę
By mógł się narodzić na nowo
Sztuczny podtrzymywacz doskonałości
Częstotliwość klęsk nieludzkich
Zapisana w dziecięcym pamiętniku
Pod niepości...
Promieniem ciepła otulony ludzki strach
Tak próżnia ucieka by wypełnił ją posmak
Wspomnienia natarczywych tęsknot
Ciągnących za organ podmiotu egzystencji
Spojrzałem na koniec tych dni
Prudery...
Mam chęć
Choć zjadły się wszystkie kolory
Bojaźń zostawiła kartkę na drzwiach
Pogrupowane zostały daty
Bezimienne kręgi podzielone przez zimno
Odpłynęły postępowe idee
Zakorzenione źródła poleg...
pojednanie bez związków przyczyn
załamana droga światła
kursuje do opuszczonych miast
maszynista popija whisky
licząc współczynnik monotonni
czeka na jaskrawy znak
spod syzyfowych szyn
mrug...
Powlekany półmrok czterech ścian
Dorasta skryta ochota na plan
Słońce zawita tu w odwiedziny
Przypomni o istnieniu równoległej prawdy
Zarasta pokrzywami chęć
Na wyjście spod szklanej kopuły...
Do góry nogami
Spływa zwojami po biodrze tęcza
Dreszcz goni ciepło łapiąc chłód
Śmieje się kora mózgowa
Z infantylnych dowcipów o świecie
Sprzedaje dym na targu upewnień
By czuć się lepiej z w...
Patrzy na krańce swych źrenic
Lustro nie odpowie na trzeźwo
Wybija rytm kołyski
Ręce delikatnie pociera o twarz
Chowając smutek we włosach
Szkicuje kolejny sąd absurdu
Na łamach fałszywego osk...
nagie światła
granice przetarł czas
odmęt swobodnie wiruje
w próżni zamkniętej na klucz
otwierają się zwoje
jak pisklęta czekające na matkę
powieki zapadłe śmieją się do ognia
tańczą swobodnie...
otwiera się by zamknąć
szklana szkatułka przeźroczyście wypełniona
pyłem powstałym ze szczątek płomieni
zapalających myśl obróbki szkła
wzrok kupców rysuje obraz
na jednym płótnie
twór swój p...
Skrytość niepokalana wdziękiem
Ujawnia kroki do mostu nazwisk
Wspólnych przeżyć przy rzece
Płynącej z mych zwojów
Do morza twych westchnień
Najważniejsza droga
Niczym być chcę wśród ognikó...
Jak magnez przyciągający opiłki
Siła odgrywa rolę drugorzędną
Poranki skaczą nad szynami
Wykręconymi przez jesienne marzenia
Chęć maluje paznokcie
Czeka na swój start
Zalotnie patrzy w lust...
nad dźwiękiem treści ujawnia się prześwit
jednooki błazen czytający biblie
przy gasnącej świecy
Kruszec nieplastycznie kształtuje formę
łapiąc się lodu by trwale marznąć
nie szukać ciepła w w...
Zgasły już zmarszczki poranków
Nie patrzę pod kołdrę z latarką
Uleciał hel z rozgrzanych ust
Program zmieni się w tydzień
Szereg naruszy nieznacznie wiatr
Tysiąc zbieżności wybiera
Chcę być śl...
Milczący swąd sprzecznej świadomości
Uciszony przez skowyt i hymn postępu
Radcy zmarzli na pustyni sukcesu
Uklękły światy przed swym dzieckiem
Chciwość uzbrojona w działo obrotowe
Zewsząd wnę...
brak smaku w sile wieku
receptą na chorobę
pielęgnacyjnej troski
o materiał
tykająca forma
zaległej katastrofy
stoi w kolejce po buty
dopasowane do sukni
w szpilkach po bagnie
lewitu...
rozniecić kamień o kamień
poranione palce krzyczą na właściciela
oszukany staż nieucieleśnionej chęci
przybliża się by odejść ku nowym
dotykom
jak slalom niewinny
ulękła się szklista prawda
zn...
usłana pod witrażem naiwność
dzika przychylność głaszcze rozsądek
otwarte bramy przestrzeni bezwzględnej
do miasta skarg upojonych stróżów
przenikam przez luki
własnego ciała
lecę do ostatni...
Karmazynowy dotyk tępych paznokci
Utkwił w morzu bez dopływu rzek
Powszechnie ustał na nigdy
Pękła nić ciężarem igły
Wszystko zanika we wrzącym cynizmie
Płatki śniegu pamiętają kształt
Pakt...