przyszła do mnie dziś nad ranem
pchnęła drzwi lewym kolanem
w mig rozeszła się po kościach
tak jakby na swoich włościach
gdy po roku niewidzenia
szuka czegoś do zjedzenia
rozczulając namiętni...
miałam sen
płynęłam jego zapachem
istniałam
w kwiecie gorącej miłości
pełna magii
krzyczałam coraz donośniej
i nagle wszystko rozpłynęło się we mgle
mój sen
choć tak kruche
jak miśnieńska porcelana
ma duszę
więc
osłaniajmy je
uśmiechem i szczerym gestem
póki śmierć nie uderzy
znudzona banalnym wzorem
i w błękitny pył
nie rozpierdo...
pod lasem mieszka szczęśliwy potwór
nor ma tysiące a z norek skór wór
w worze tym węgiel pali o świcie
nie uwierzycie jak zobaczycie
na jego głowie torbę foliową
amarantowo-karmazynową
obskur...
w jadłodajni
rozmawiała kromka z bułką
- choć okryłaś ciało skórką
wkrótce też będziesz przerżnięta
więc nie bądź taka nadęta
- o nie moja
przyjaciółko
jestem dla
hoddoga bułką
wej...
kie wko0ło wielkie nieba
kokoś Gochać mocno trzeba
kogoś kochać bez ustanku
aż się połamały sanki
jak się ktoś przytrzaśnie w [palce
wielka miłość z bólem w walce
z bólem w walce bez ustanku...
... kiedy nadejdzie drogi kres
zostaną ostatnie trzy kroki
dla ciebie
napiszę ostatni wiersz serce zapuka ostatni raz
w ostatnim tchnieniu otworzę oczy
wygasną
gdy opadnie pierś
zapadnę...
dygotam
jak liść na wietrze
na wspomnienie
nazbyt jednoznaczne
tuliłaś zbyt nachalnie
byliśmy w cieniu
drzewa
może dwóch
rysowani jednością
nie ma miłości
czasem tylko wspomina...
hoduję krokodyle
karmię je
bzdurnymi
mają się dobrze
nie tyją
bo
bzdurnych suszę
prasuję
i rozkruszam
A
wody podskórne
stwarzają
im
atmosferę
optymalną