gdy będę w łożu śmierci zaglądał w oczy
uśmiechnę się i powiem że są jak twoje
zabójczo-urocze
nic nie odpowie mową ciała gestem czy uczynkiem
wtedy odejdę i pozostawię nienasyconą
wilgotną...
co wzrusza bawi i wchodzi w pięty
do tego stopnia że kto go czyta
ten w duchu myśli
leopard 2 to
święty
bęc!
upada
totalna koniunkcja
i czołga się do wejścia
gdy nie ma innego wyjścia
do wieszaka
na którym wiszą moje koszule
i zamiast normalnie
przekroczyć kosę spalinową
leżącą na dywanie nie przekroczyłem jej
a sprawnym ruchem który sobie wyimaginowałem
rzuciłem wężyk...
natychmiast zjawiają się one
czy to na pewno on
jak go zatrzymać w sobie
to wątpliwości i rozterki
co końcu wloką zaległości
z nimi pod rękę terminy
od dwóch miesięcy nieskoszona trawa
nie...
gdy nowa dziura zjawia się
w moich skarpetkach ulubionych
rozklejam się i myślę sobie
ten czas mknie jak szalony
dostałem je od ciebie
w drugą rocznicę poznania
tak nagle przyniosłaś je/
i...
przez niego
od szczeniaka wychowany
gdy nagle straci
swego pana
i michę da mu obca dłoń / ...
... / a w michę da mu dłoń nieznana
to dłoń ta może
ale nie musi
wskutek tęsknoty wier...
chciałbym zobaczyć
intymne spotkanie
młodzieży polskiej
tej niepokornej
z najjaśniejszymi
szarej Rzeczypospolitej
bez kamer i bez policji
usłyszeć głupie pytania ich i odpowiedzi ucz...
okrzykami
najlepiej trzysylabowymi
z mruczeniem lub piskiem
równocześnie
zbywając się wszystkich ubrań wierzchnich
i całej bielizny zatańczyć w deszczu
lub fontannie
gdyby jak na złość...
Na wstępie mego listu pragnę podziękować za troskę, ale równocześnie na równoległym torze zaśpiewać Ci tę oto piosenkę:
o futro me
nie troskaj się
nie martw się
o futro me
/.../ korespon...
o futro się nie martwię
o futro się nie troszczę
wylizuje mi go ona
zanim odda się spragniona
a ja jej ją nim zjem
o futro się nie martwię
o futro się nie troszczę
nie spełnię twoich roszc...
kiedy ci źle i czujesz się fatalnie
kiedy coś ciśnie cię od środka
pozwól że cię trochę rozerwę
niech chociaż koniec będzie
nie do powtórzenia
„aby wykopać studnię nie potrzeba igły i wytrwał...
na cóż mi księżyc drżący w letniej wodzie
tuż obok nocy
na cóż okruchy w trawie rozbitego słońca
jedynie pustka
na cóż niezdobyte szczyty owiane białym puchem
w rozpostartej dłoni
na cóż widok...