najgorsza jest stojąca woda
.....................................
bezruch powietrza
.....................................
liście które zdążyły spaść wcześniej
zamulają staw...
000000000000000000
000000000000011000
111111111100000011
bzzy bzyy bzzzyyy bzyy
czwarty korytarz na prawo
schodami w górę na półpiętro
112... 113... 115 (?!)
a gdzie sala 114?
bzzy bzyy...
tkałabym i ja ,,szal pragnień"*
z mego prywatnego raju
nitkę bym zabrała
zachodzącemu nad Pogorzelicą słońcu
landrynkowy księżyc z pierwszej kwadry
byłby tłem dla tej makatki
zapachniałaby...
uwolnić poezję
jak uwalnia się zapach
zamknięty we wnętrzu róży
czy w sosnowych szyszkach
musnąć przestrzeń wokół nas
gdy zastygła w bezruchu
zmącić wodę w gładkim lustrze
gdy cisza zabij...
jak pozbyć się goryczy z ust
którą pozostawiły twoje słowa
zrzucić z siebie skórę
zmęczoną przesiąkniętą
zwątpieniem
być jak wąż przebiegły
ogolić głowę
posypać popiołem
odrodzić się niczym fe...
choć bywamy jej częścią
wpisujemy słowa w wersy
dodajemy szczyptę rymów
wprawiamy w wewnętrzny rytm
i mówimy dumnie: poezja!
a ona jest nieuchwytną melodią
tańcem liścia na drzewie
kiedy wi...
lubię to miejsce
cafe empik we wrocławiu
kiedy delektując się aromatem i smakiem
wybornej mocci
przyglądam się z wysoka przez oszkloną ścianę
starym kamieniczkom
oświetlonym łagodnym marcowym sł...
zawsze wolałam wczesną jesień
ze swoją spokojną pewnością
pachnącą uczuciem dosytu
bezpieczeństwem
bogatą w słoneczne światło
zadomowione we mnie
po długich letnich dniach
kiedy wszystko zdawał...
z dedykacją dla A. I.
na dobre i złe
jak ptaki we mgle
cierpliwie szukające gniazda
jak dziecko ufnie oddające dłoń ojcu
na drodze w nieznane
jak uginające się trawy podczas huragan...
pytasz dlaczego
chcę jeszcze z tobą rozmawiać
mimo że tyle razy mnie zawiodłeś
zraniłeś
tyle razy odwracałeś się ode mnie
zapytaj małego księcia
dlaczego powrócił do swojej
róży
z kosmic...
zostawmy to co najważniejsze
myśli lekkie jak jaskółki
zrywające się z drutów telefonicznych
ku sobie wzajemnie
i te ciężkie
jak burzowe cumulusy
którym tak trudno wznieść się
ku nadzi...
ze specjalną dedykacją dla osób, które odnajdą się w tym wierszu-
dziękuję Wam, kochani :)
przychodzę tu po wiersze
jak przychodzi się do mamy
na ni...
o tym jaka jest moja miłość
ale chyba nie umiem
ubrać w niebanalne słowa
całego zgiełku we mnie
nadziei i niepokoju
zamknąć w rytmiczne wersy
jesteś i rajem i piekłem
i spokojną równin...
w taki dzień jak ten
mdlejący od skwaru
duszny
stąpam po chłodnej podłodze mieszkania
naga
uwiera mnie bielizna
jak niewypowiedziane myśli
zrzucić je z siebie czym prędzej
wygięta w ł...
o pustym pokoju hotelowym
z pająkiem na ścianie
za jedynego kamrata
już było
nic nie poradzę
znowu widzę z okna
samotnie kołyszącą się ławkę
ośnieżone huśtawki
także samotne
kłująca...
świecisz w ciemnościach
fluorescencyjnie
przeładowana bateria
w ostrym świetle
rozmywa się wszystko
co bliskie
niszczysz... aktywnie
dura(k)cel *
* durak - z ros. du...
kto pójdzie dziś na świętą górę
by przynieść kamienne tablice
kto zamieni auto na pielgrzymie sandały
zwyrodnienia myśli i serca
gorzej niż stawów kolanowych
nie pozwolą na podjęcie wysiłku...