nie każdy uważnie słucha
jak też nie dokładnie się czyta
Cechą swojego rozumowania
czy ten mądry co rozum zjadł
czy ten głupi mądrzejszym jest
słuch nie jest smakiem
też smak słuchu nie ma
ja...
już ostatni powiew myśli tęczowych ma
w platynowym złocie piękno wiosny
do wieczora blask ognistego lata
i po świt gwieździstą noc księżycową
w aksamitnej barwie liści kolorowch
szarość ich...
nic juz nie pomoże
na pieknej drodze
gdy zachód nie zachodem
według prawa
Słońce w czerwieni
uśmiechy śle od rana
jak światowy organ
w niezwłykłej ocenie
obojętność daje łzę
niepewnego jut...
z tobą słów nie brakuje
jak ust bliskości ciała
co raj daje ze świata naszego
gdzie dzień myśli nie rozgoni
a noc w objeciach nakarmia
godzin nigdy nie liczymy
nawet tych nadliczbowych
w życi...
lubisz się bawić
w kotka i myszkę
lecz ja nie płocha
jak na szkle bies
w tanim naśladownictwie
w życiu wiem co to miłość
ty też wiesz co zdrada
bez watpliwości
nie wiesz kto kogo osłabia
be...
byłabym piękną Afrodytą
gdybym urodziła się w pianie morskiej
lecz ja tylko kąpieli w niej zażywam
najulubieńszą godziną kiedy oczy
jak gwiazdy srebrem płoną
szczególną chwilą obdarzona powabe...
wielka odchłań
świeży oddech ma
powietrze rześkie
między ustami słowo
Kocham
Jasny płomień serca biciem
słońca iskrę
w dotyku szczęście
wzlotem miłości
promień zakochania
przed wieczorem
cz...
przeoczyłam czas przebiegłego niewolnika
dzisiaj syreny wyją jak słowa w prawdzie
Nie jeden jeszcze poleci jak skala lat
w prawdzie potwierdzona nie od dzisiaj
Marny ten człowiek co dla pieniędz...
byłabym dla ciebie Barbarą
gdybyś Bogumiłem był
Bo ja dzisiaj lubię Bar
bara noca i bara dniem
Króżganek nie dla mnie
gdy ciało pieśni chce słów
rozkoszy żarem upić się
by otchłanie szczęśliwie...
życie nie jest łatwe
jak też słowa
gdy ktoś je daje
a inny zabiera
widać z biedy kupić
nie może
jak też miodu ofiarować
tylko ołów
przeciw równomiercom
szlachta się skończyła
teraz mamy...
kiedyś by padł
podawali brom
dzisiaj by się podniósł
wiagrę podają
procederem utwardzenia
jak go nie połą to kijem
choć w modzie
dojarka elektryczna
a może wystarczy zamrażalnik
albo trza...
pod żaluzją oczu
relaksuję marzenia
łapiąc oddech uśmiechu
w nastroju błogiego odprężenia
niczym rajska rozkosz
po słomce ptysiowej
w dzikiej żądzy
na koniec mordęgi
zjem właśnie teraz...
jesteś jak pirania
ostre zęby masz
bez zwątpienia
by dostać się na szczyt
nagi szkielet
z człowieka zostawisz
w codziennym życiu
żyjesz między mięczakami
jak kijanka wijąc się
pośród płacz...
z obolałym sercem
z nadmiarem cukru
a w uśmiechu
w oczach trudno poznać
gdy mija dwadzieścia lat
jedni się zmieniają
inni przepraszają
bo czas upływa
niechciany czas
w życiu stres niszcz...
mówisz
zapomniałeś oczy moje usta
namiętnością płonące
jak wczorajszy dzień
po zachodzie
zapomniałeś
na wygnanie zesłałeś
krętym biegiem płynąc
w zadośćuczynieniu woli
lecz kiedy księżyc...
ranek taki słodki gdy oczy otwierasz
nie myślisz co będzie idąc drogą
bo uśmiech sam z drzwi wychodzi
nawet gdy przez telefon rozmawia
głośno mówiąc nie wiesz do kogo
w rozkosznym spojrzeniu kr...
uciekłaś ode mnie
zostawiając dziecko
maleńkie właśnie
zamknęło oczy
kogo za to winić
obojętność losu
czy pieniądza rządzę
nie przyjechałaś ty
nie przyjechało pogotowie
zanim dojechałem...
jeszcze nie tak dawno jakby wczoraj
puściłam biedroneczkę do nieba
która rozkosznie na udzie przysiadła
właśnie dzisiaj przyleciała lecz nie sama
futrynę okna dekorując pięknie jak kwiat
w sło...
kropla miłości jest kroplą namiętności
jak dziecko co na lata radość daje
zapach kwiatu jak też rozczarowanie
w życiu człowieka każda miłość
zachwyca pięknym czaruje
jak na morzu przypływ fali...
co natura daje człowiek zbiera
uśmiechając się gdy pora sprzyja
zwłaszcza teraz piękną jesienią
grzybiarz nie jeden ma raj
a grzybiarka pociechę
gdy na odległość nosa ma
bo grzyby jak kobiety...