patrzę spod korzeni kwiatów
jak zachodzi słońce
pod skrzydłami ptaków
sucho tu
dawno nikt nie płakał
a po ostatnich gościach
zwęglony knot pozostał
i pęknięty wazon
pusto tu
kostucha...
załóż sukienkę
w miętowe grochy
starganą sztormem
gorzkich słów
i przybądź krokiem
zwiewnych tęsknot
nad ocean naszych snów
zagram ci ja na gitarze
szantę zabłąkanych serc
które zamiast lat...
zaraz świta
kołdra jeszcze ciepła
od frywolnych doznań
ale uciekać ci już pora
póki resztki nocy
przycupnęły zgorszone
na parapecie
już czas miła
skryć się
przed ciekawskimi
promykami dn...
noszę za tobą
ciężkie sakwy szczęścia
i ciągle nie wiem dlaczego
nie rozmawiamy
pielęgnujemy ciszę ogromem niedomówień
jałowymi spojrzeniami
plewimy
osiedla uśmiechniętych wiatraków
jest...
przybądź uniosłą falą pożądań
wiosennych błyskawic
a potem
odejdź wysuszonym potokiem
rozlałych utopii
i czekaj cudu
kolejnego przypływu
grząskich marzeń
napisz do mnie
tak jak za pierwszym razem
seledynowym kolorem
miłosnego listu
krzyknij pustą kopertą
której jeno głuche echo
doprowadzi mnie do szału
wybudź mnie posępną ciszą
z letargu do...
nad strumykiem wartkie wracają wspomnienia
nawet te najbardziej kruche
zapomniane z alabastru obrazy
gdzie słowo kocham już tylko gwiazdom widziane
tutaj mam w kroplach wody zapisane
twoim oddech...
każdej bezchmurnej nocy
wsparty o lodowaty parapet
wspominam nasze pierwsze
zabłąkane spojrzenia
był wieczór
już nie pamiętam daty
zmierzałaś niepewnie
wtulona w ogon komety
przemierzając w...
wróćże czasie odległy
gdy na kolanie
leczyłem twoje smutki skarbie
gdy wielkie słowa niczym były
przy tysiącach kosmyków
przegarnianych na pocieszenie łez
a dziś w rozżalonej ciszy
tylko na...
zbierajmy się stąd
nie siedźmy w naszych szufladach
zabierzmy tylko kałamarze
wykarmimy nimi jałowe gabloty
wzburzymy ospałe morza
rozniecimy wygasłe gwiazdy
a na ostatniej z nich
wybudujemy na...
dzień w białej piżamie się jeszcze
podwórkami przechadza
lawiruje niezauważony pośród
pagórków opuszczonych
zagląda pod powieki zagajnika
i wyciska ostatnie senne poty przyciętym jabłoniom
spo...
chodź
połóżmy się z naszymi wspomnieniami
zamknijmy oczy wyszukując wspólnych chwil
przecież musimy je kiedyś odnaleźć
choćby się miały dopiero stworzyć
pośrodku naszego ostatniego
snu
zawsze tu przychodzę zachmurzony
gdy złote góry znów nieosiągalne
przysiadam na starym kamieniu
i marzę
zewsząd otaczają mnie przyjaciele
tu stara wierzba obejmuje czule
tam pień spróchnialy...
dziś już nie ma mnie w twoim życiu
nawet sny inny obrały kierunek
przeszłość jak najpiękniejsza bajka
za górami za lasami za czasu kapsułami
teraz tylko znajome twarze
a w przyszłości bezimie...
nie udało się
chciałem wyjechać
zostawić poupychane w pamiętnikach problemy
miał być dom
drzewo
a ugrałem życia dwa gemy
każdy dzień błagalne oczy ku słońcu
wierzyłem że ta ognista siła
pc...