choinkę strojnie ubraną
otoczy zapach świąt,
dokoła aromat marzeń
unosi się zewsząd
tu wigilia pachnie lasem
tam piernikiem pachnie sień
piękne dni dobrym czasem
byle miłość między nami
podz...
w nocnej ciszy
pięknym zachwycie
rodzi się życie
tak rodzi się wiara
Panu cześć i chwała
aniołowie śpiewają
pasterze na skrzypkach grają
a królowie hołd składają
w rękach niosą dary
św...
już nie płaczę
-zabrakło łez
nie szlocham
-wysyłam ciepły gest
listem poleconym
do twego serca
a ono głuche,
zagłusza milczeniem
wczorajszych zdarzeń
smutnym echem
już nie tęsknię
-wrac...
ranisz słowem niczym mieczem
i nie pamiętasz nawet,
jak prosiłam ze łzami w oczach
byś nie zostawiał mnie
a teraz w samotnym rejsie
przez życie wiedziona
próżną nadzieją poszukuję
ciebie na d...
miłość zabija
miłość tylko rani,
kiedy jej szukasz
ucieka,
a uciekasz,gdy gani
miłość zabija
smutkiem karmi duszę
i tylko pytanie zostaje:
dlaczego żyć tutaj muszę?
powiedz mi,losie
czy zmierzch obudzi
słodki sen,
taki niekończący się,
zwykły sen
czy świt jutro obudzi mnie
w ramionach twoich,
moja rajska przeszłości
czy kropla rozpaczy
zamieni się w...
pamiętam ten blask
gdy odchodziłeś,
kiedy po raz pierwszy
ujrzałam ciebie wśród
tłumu rozwrzeszczanych chłopców
z twojego kręgu
ten blask i błysk
nienaturalny oczu
a w jednym z nich
jakby...
jest jedna królowa,
która w niebie ma tron
a pod nią słoneczne kaczeńce
Jej świętość rozgłasza
świątynny dzwon
a sławią uśmiechy dziecięce
Salve Regina,Ave Mariya
rozlega się zewsząd
a swoim...
jeszcze Słońce
w jeziorze się skrzy
pożółkły liść
na gałęzi drży
a wierzby szumią
a wierzby płaczą,
że oczy dziewczyny
chłopca nie zobaczą
Księżyc w jeziorze
dumnie przegląda się
dokoła...
był sobie raz Piotruś,
co lubił drapanie
pod stolikiem,na kanapie
wciąż się drapie
to po głowie,to za uchem
jęczy leżąc do góry brzuchem
na to matka się pyta:
czemuż się drapiesz
ty moje...
w zamkniętej przestrzeni
leśnej ciszy natura
szykuje się do zimowego snu
jaskółki,słowiki,bociany
jeszcze kilka chwil,
może paręnaście dni
i odlecą podziwiać inne lądy
karmić się powabem Słońca...
gdzie poświęcenie
tam i przebaczenie
wyznajemy tak dziwną
tezę:
polubić,pokochać,poślubić,
a niektórzy wolą porzucić
w nadziei,że powrócą
pewnego pięknego dnia
i będzie jak pierwszego dnia...
życie na chwilę
staje się rajem
a potem zamienia
na tęsknotę
byle z,dla
i dzięki miłości
przetrwać drogę
wiodącą do nieba
kiedy jest obok
niczego więcej
nie trzeba
jeszcze łyk ostatnich
promieni Słońca
nim siwa mgła
spowije świat
jeszcze liście
na drzewach się zielenią
jeszcze przecież lato
nim pani jesień
przejdzie przez tą ziemię
już szlaki górski...