Ironio ! Tyś moją kochanką
Jedyna pokazujesz, to co jest prawdą
Przez śmiech, nienawiść i proste słowa
Trafiasz tam... gdzie kule mogą się schować
Jesteś jak Kaliope, jesteś moim złotem
Diamentem...
Patrzę na łakę i chłonę ją wzrokiem
Zadaję sobie pytanie czy ona jest dla mnie?
Za łąką pagórek to na niego się wdrapuję
Kładę, dotykam i dalej umykam
Do wąwozu gdzie już wielu straciło swój rozum...
Przyszedł czas by zgasić was
Czas nas goni i życie trwoni
My w klepsydrze wciąż zamknięci
Obracamy się do śmierci
On zabija, a nie goni
Uciekamy przed nim w agonii
Lecz jest również wyznacznikie...