nie moja jak twój
i słodka jak nikt
i zjem cię
i zliżę
bezboleśnie a słono
czerwonym popijając winem
z rannego udoju krzaka różanego
z kropelką krwi
pod pazurem
8.41. Donoszę z domu wariatów -
jestem
tu drzewo napatrzyło się już
wykrzywiło konary
8.42.
8.43. Twoje serce bije tak samo
jak serce bije
jak bambus dudni
pasjans wpół rozpoczęty
król...
Tu w gruncie rzeczy wszystko się rodzi na buncie...
Tu w gruncie rzeczy wszystko się rodzi na buncie
ta cała spuścizna geniuszów i epok
i pojedynczych nieistotnych cierpień
i oświeconych upadłych pokoleń
one wyrosły na wojnach
i nieszczęś...
Każdy wiersz to ktoś inny -
piszących te wiersze jest więcej
wiele stóp idzie po tych słowach
gdybym mógł być sam
ci ludzie tak tętnią mi w uszach
Każdy wiersz przybliża mnie do Cieb...
Piszę wiersz
którego odbiorcą nie jesteś ty
gdybym pisał dla ciebie
jakkolwiek się zwiesz
byłbym jedynie kuglarzem
Mój wiersz pisany jest bez celu
bez adresu
i zawsze jako ostatni
*****...
Edwardowi Stachurze
Gdy obetną mi rękę,
będę uwolniony od ręki –
skazany na podwójną niewolę
ręki drugiej?
Oślepiony przekazuje wzrok
pozostałym zmysłom
M...
Wolność nie dojrzała jeszcze do wyboru
jak melancholia głęboko tłumaczy ten świat
Co to jest świat i jaki świat naprawdę jest
poza ucieczką w piękno?
Grecy zmuszają nas do podziwu -
rycerzy w...
Odkąd ojciec zginął w wypadku
matka nie była już sobą -
taki był ojciec
Czułem się tam intelektualistą
ale musiałem zabić
Zabiłeś kiedykolwiek?
koszmar
nawet tego nie pisz
Dla mnie zabic...
Do widzenia potrzebne są oczy
więc DO WIDZENIA CZŁOWIEKU
a jak widzieć o trzeciej w nocy
piszę na oślep
trzy metry od ciebie
Palestyńczyku
stale obecny w mej wojnie
Znalazłem ciebie po...
Ciało jest ważne i ważne nie jest
jakby się miało i nie miało
Nie umiem spędzić z tobą tych lat,
które są dla nas –
nosisz w sobie taki rodzaj cierpienia,
którego nie cierpię
Boże, jest t...
Jest wilgotny ranek
idę w deszcz bez parasola
i bez Ciebie
Jestem przy skale zwanej Wiecznym Deszczem
nieprzytomnie, nieprzyzwoicie Twoja
Te góry Cię znają
opowiadam o Tobie drzewom
strumie...
Jest dobrze, bo jest pięknie –
czujesz tę więź między sobą, a nikim?
Nastrój patrzy w pustkę w obliczu niepojętego piękna
Ile wart jest mój Bóg
moja tęsknota?
Pomiędzy to nie wejdzie nikt...
Noc jest głęboka
ta nie ustanie w zacieraniu śladów
po wszelkiej emocji
Rozpaliłam Ogień i siedzę pod gwiazdami –
świerszcze, świerszcze zakochane
obłąkane -
sen odszedł i nie wraca
Panie...
Łaska Boża wprowadza mnie w ciemno i zimno –
każdy jest święty na równi z każdym świętym
brama jest wielka w jedną i w drugą stronę
Nie umiem się modlić
dlatego piszę –
początkując na drodze...
POKOCHAŁEM CIĘ -
czytam te Słowa rozdziałami
dotykam palcem i znów czytam
nie wiem, kiedy skończę
Położyłam się, a obok Ty –
nie wyobrażasz sobie, jak dobrze Cię mieć
Na suchych neuron...
Śnieg pożółkł od Słońca
trawa pożółkła od Słońca
włosy pożółkną od Słońca
Suche trawy wkrótce zmartwychwstaną
i wychłostane mrozem gałęzie
dopuszczą życie do siebie –
na przekór Słońcu uczyni...
Diogenes w beczce spał
i przyszedł Cezar do niego
i zapytał
Co mogę dla ciebie uczynić?
Nie zasłaniaj mi słońca -
człowiek umiera dlatego, że oddycha
gdyby nie oddychał
nie musiałby umiera...