Minął rok odkąd zadarłem z wyższym chłopakiem.
Byłem wtedy jeszcze wyjątkowym tępakiem.
Ku przypomnieniu: dokuczył mi w szkolnej szatni.
Był to tylko pewien rodzaj rywalizacji.
Zostałem z danego m...
Razu pewnego, w mdłym, przemysłowym Londynie,
Chodził sobie biedny chłopiec o smutnej minie.
Nie miał pieniędzy, nie miał domu i rodziców;
Częstokroć popychany przez arystokratów.
Jedyne co miał t...
Na drugim roku studiów stypendium otrzymałem.
Na czwarty semestr na wymianę pojechałem.
Celem mojej podróży była Azja Wschodnia -
Bezpieczniejsze miejsce niż islamska zachodnia.
Singapur był czys...
Dwie wiosny minęły od śmierci mej siostrzyczki,
Gdy to zamknęły się za nią od pieca drzwiczki.
Moja mama kolejny raz urodziła.
Byłem starszy i coraz to rzadziej mnie biła.
Moje wychowanie przejęła...
Warszawa, 1879 r.
Siedzę w celi na lodowatej posadzce,
Wcześniej hasałem wokół w niesfornej gromadce.
Jędrzej, guru grupy, pokazał nam piękny dom.
Aż szkoda, na myśl jakby w niego uderzył grom....
Raz latem zawitał cyrk na osiedle moje.
Ciekawi byli wszyscy chłopcy i dziewoje.
Dostałem całe pięć złotych od rodziców
I stanąłem w kolejce wśród innych kibiców.
Towarzyszyli mi także koledzy z k...
W dzieciństwie byłem świadkiem egzekucji krwawej,
Która była efektem sprawy dość poważnej.
Zaczęło się to od nowego wielebnego,
Który zaczął urzędować w Imię Świętego.
W międzyczasie wydarzyła s...
Rzecz się działa w Warszawie w czasach komunizmu.
Oprócz doktryn marksizmu oraz leninizmu
Wpajano nam zasady bezpieczeństwa pracy.
Przy zajezdni mieszkał mój kolega Ignacy.
Gdy tam łaziłem uważałe...
Na zawsze zapamiętam poprzednie wakacje.
I nie tylko ze względu na częste libacje.
Jak to zwykle dałem sie podpuścić kolegom
Tak, że później musiałem zeznawać przed sędzia.
Moi rodzice zechciel...
Miałem w młodości okazję posiadać rodzeństwo.
Starszy brat pomagał naprawić każde ustrojstwo.
Znałem też dość dobrze kilku jego znajomych.
Pracowali już – pełnili funkcje przewoźnych.
Poznałem ich...
Poszedłem pobawić się z kolegami na torach.
Prócz pociągów było tam dużo węgla w worach.
Za biedy, kradli tam węgiel moi rodzice.
Teraz czekałoby mnie za to ciężkie bicie.
Ciekawiły nas bardzo te...
Co rok w połowie wakacji jeździłem na wieś.
Tam mogłem odpocząć, tam mogłem dobrze pojeść.
Lecz różne rzeczy działy się na tym zaścianku,
Gdzie długie języki miały baby na ganku.
Raz wybrałem si...
Gimnazjum. Nowa szkoła i etap w mym życiu.
Uczyłem się, a siostra oddała się szyciu.
Matka była krawcową, a ojciec kościelnym –
Musiałem przez to kłaniać się przed wielebnym.
Rodzina moja była bi...
Wyższy (na podstawie powieści Hanny Ożogowskiej Złota kula)
Pierwszy chłodny poranek. Tak zaczął się wrzesień
I jedyna w swoim rodzaju polska jesień.
Razem z rodzicami wyjechałem za chlebem.
Moja nowa miejska szkoła miała być niebem.
Nowy program. Nowi kol...
Rozalka (na podstawie noweli Bolesława Prusa Antek)
Zawczasu dziś przyszła po mnie matka do szkoły.
Nauczyciel zza katedry spojrzał zdziwiony.
Prędko jednak matka powód przedstawiła:
Moja siostra, Rozalka, dość się zaziębiła.
Trzeba było w domu pom...
Pojechałem w Bieszczady do stryja Władka.
Tam, na wsi, biegała dzieci spora gromadka.
Wśród nich była też moja kuzynka Anielka:
Jeszcze nie czteroletnia, z warkoczem, maleńka.
Raz, w piękny dzie...
Dawno temu w małej sieni,
Piękny barszcz się światłem mieni.
Chociaż rośl ta jest niewielka,
Swoim parzem chłosta wszelka.
Przyszedł za wschodniej granicy,
Męczy on plecy dziewicy.
Dziadek radzi...
Gdy przeglądam czasami podręcznik z historii,
I czytam o chłostach, przechodzę w stan euforii.
Rozmyślam o tym bólu i czuję się jak ptak,
Który na pewno, przenigdy nie czuł się jak flak.
Jestem ra...