to dopiera chwila a już trzeba wracać
w pośpiechu ponagla konduktor
dziwną jest podróż bez bagażu
z ołowianym sercem zatrzymanym w gardle
to są przedziały dla samotnych
tutaj każdy przedziera s...
śmierć wcale nie jest straszna
wystarczy ją przeżyć
ja umieram regularnie od lat
co najmniej kilka razy w miesiącu
nie ma za tym mistycyzmu
rozdzielenia duszy i ciała
noc zabiera dzienne brudy...
rozbieram cię do naga jak cebulę
mundurek za mundurkiem aż do środka
od łez mam przemoczoną już koszulę
a gdzie tu jeszcze kilka warstw pozłotka
łzy same pragną uciec z obu źrenic
spojrzenie tw...
jako ostatni płyn
pewnie wybiorę herbatę
kawa zbyt mocno pobudza
a przecież przy końcu
powinno chcieć się spać
piwo też odpada
głupio stanąć przed tronem
robić dziwne miny i kołysać się
raz...
widok z okna jest całym światem
mały urywek w dusznawej sali
a tam na zewnątrz szczęśliwi ludzie
nikną za drzewem całkiem w oddali
tu białe ściany prute jak swetry
bezkres sufitu zimna podłoga...
życie to ranek i wieczór
rzadziej letnie południe
częściej niewyspane oczy
szybko opadające powieki
szukanie laski w pozycji chromego
w kurzej ślepocie wyścig do drzwi
tym jest bowiem nasze ży...
w żyłach brudnych rzek trwa moment transfuzji
w moich oczach cuda z Kany Galilejskiej
liście starych drzew świecą dziś w ciemności
ogrom firmamentu ma LED-owe diody
widzę więc jaskrawiej
lazur me...
wszedł właśnie Jezus na skrzyżowanie
każdy więc trąbi krzykiem pogania
żaden samochód nawet nie stanie
Szymon z Cyreny swą twarz zasłania
podąża Jezus do centrum miasta
każde spojrzenie zostaje...
to był dzień cieplejszy od letniej spiekoty
słońce się topiło i ciekło po dłoni
ja cię ubierałem w delikatny dotyk
kiedy siedzieliśmy pod dachem jabłoni
raz po raz ze smakiem wypijałaś soki
był...
niczego nie można mi zazdrościć
bo nie mam nic co jest dziś trendy
wielu się gubi nie wiedząc jak
przez życie iść lub też którędy
sam stoję z boku i nie podpowiem
w którą uliczkę masz skręcić b...
są takie dni jak dzika mewa
która nad miastem szuka padliny
lecz zamiast martwych istot na bruku
są tylko śmieci i manekiny
i tak jak mewy łamią swe dzioby
gdy się wgryzają w drewniane trzewia...
już pomachałem ci z wieczora
gdy odchodziłaś w stronę tęczy
na długim moście w jedną stronę
aby z wiecznością się zaręczyć
już odwróciłem się plecami
oddałem ciało temu światu
lecz serce poszł...
tyle bym dał
by choć jedna moja pustynia była gorąca
zapomniałem już jak pachną
letnie łzy ledwie wschodzącego
słońca
moje pustynie tak chłodne
doba nie dzieli się na dni i noce
w sercu zero...
śmierć już z samego rana
zapowiada przyjście po kolacji
by zamieść okruszki ze stołu
pod dywan
to pierwszy nocleg poza domem
spanie w nieswoim łóżku
dziewicze dorastanie do jedni
bez piania k...
mówią że miłość nie rdzewieje
i że wciąż rodzi się na nowo
lecz ja już bardzo dawno temu
przestałem wierzyć im na słowo
bo moja miłość zardzewiała
i jest jak drzewo października
powoli traci p...
wczoraj z samego wieczora wstałem
zbudził mnie biały świt księżyca
w fusach utonęły wszystkie szklanki
a w popiele cała stara popielnica
czekała poranna zmiana na podbicie karty
stróżowanie bez...
gdy miasto tonie w nocnej sadzy
a oczodoły bloków czarne
tylko dwa miejsca świecą w ciszy
tam gdzie pogasły już latarnie
dwa okna gdzieś naprzeciw siebie
a w nich postacie niczym cienie
mrugaj...
w tym mieście oddychają tylko mury
ściany z odmą plują pleśnią
odkaszlują to co przyszło im odbijać
w teatrze pantomimy
ludzie z zaprogramowanym werkiem
nakręceni we wszystkich ośkach maszerują...
nie przytrafia nam się miłość wyjątkowa
tylko ta ziemska całkiem skarlała
niedzielna o uśmiechu telewizji śniadaniowej
miłość dla nędzarzy i żebraków
na rogach ulic z pustym kielichem
prawie zw...