za więzieniem na śmietniku
stało krzesło z ciemnych desek
całe w rysach rdzawych plamach
ułożonych w brudny deseń
na tym krześle w środku celi
rożni ludzie już siedzieli
chciwie piło wszystkie...
Stęchłą część duszy ukryto w szóstym.
Zamknięto w hebanowej szkatule.
Morderczy instynkt, złość, rozpusta
karmią się we krwi i zgniłym mule.
Będzie pogardą z kamienną twarzą.
Rodzi się zawsze...
***
domek na plaży
lekka bryza od morza
słońce nie parzy
***
zielona trawa
mocno pachnąca wiosna
pod wielką sosną
***
miodowe pszczoły
kolorowy sad rozkwita
milcząca kobieta
na przedmieściu kupa nudy
dzień zaczyna się od pieska
potem siądziesz przy wódeczce
dalej jest już tylko bezkształt
dzisiaj będę upierdliwy
walnę chyba komuś z grzywy
połknie wszystkie przedni...
dzisiaj pyka fajkę
w zwiewnych kłębach dymu
widzi niby w bajce
swój dawny azymut
dziewczyny z tysiąca
jak gwiazdy rozsiane
w żarze wysp południa
syconym hebanem
lał się rum i piwo
złocis...
Siedział na trawie i pisał wiersze.
Takie zwyczajne, bo rymowane.
Wokół kręciły się stada meszek.
Słały na "biało" łąkę dywanem.
Wcale nie zawracał na nie uwagi.
Liczył zgłoski, pisał przenośn...
od dziecka były wpatrzone w niebo
w rozłożonych jak skrzydła ramionach
parskały wichrem stalowe konie
a wrzesień mówił pierwsze słowa
ciernie z nieba wbijał w ziemię wysokie
tocząc walce s...
wszedłeś ścieżką w dębowe gałęzie
wiatr cicho dmuchał w pajęcze przędze
jakby zło siadło tu przyczajone
a wielkie drzewa były mu domem
czemu krzywicie się nieustannie
w omszałych pniakach naw...
Miały lśniące oczy, które chciały szarpać
krakaniem za plecy wszystkie słabsze byty.
Kierował nimi wieczny głód ,wieczna chciwość,
nienasycenie dźwięku własnego głosu .
Wyuczone obietnice i f...
Były sobie raz bliźniaczki,
dwie sukienki kolorowe,
a na nogach miały laczki,
w twarzach miny zaś marsowe.
W poniedziałek szły do szkoły,
zobaczyły swoją panią
i jak zwykle przed lekcjami ,
p...
delikatnie przesuniesz palcem po
filiżance kawy tylko czarnej tak
bez zbędnych dodatków dziennego światła
zerkniesz w kłębiące się złotogłowy
wysuną języki w płynne złoto
ponętnymi nozdrzami...
ona jest piękną rybą,
która pomyka chyżo,
wśród wód skondensowanych
z łez deszczu w międzyszybiu.
a czasem dziwną zjawą,
która szyderczo patrzy
z nieskładnych słowotoków,
gdy pleciesz trzy...
Wy nie znacie jeszcze Tadka,
kawał z niego był gagatka.
Na Powiślu się wychował,
umiejętnie cedził słowa.
Tadek lubił „galanterię”,
i nie nosił się mizernie.
Łańcuch ,rurki punk rockowe,
pek...
Spotkałem ją przypadkiem,
gdy piłem wódkę z Tadkiem.
Dziewczyna z czystą grzywką
siedziała naprzeciwko .
Mówiła do jakiejś Ani ,
że życie ma do bani,
że pełne jest sprzeczności,
że chłop j...
gładziłem twoje włosy
i grzałem stopy bose
kochałem chyba śniłem
tak jakbym był w mimikrze
wtopiony w twoje wnętrze
tak bardzo że aż czułem
objęłaś mnie rozumem
i wtedy drżało we mnie...
dawniej były krwiste róże
wiotkie płatków miały brzegi
deszcz łzami po nich spływał
rzeźbił rysy prostym ściegiem
potem spadły wszystkie płatki
nagi smutek tylko został
kolce same im sterczały...
lotne piaski gładko
przechodzą pomiędzy.
zwarte palce czują
szybkim ruchem niżej.
do bólu, w zachwycie,
zsuwają się do stóp.
zmieniają kierunek ,
wlewają się do ust.
i jeszcze raz znowu,...
Czasem miewa sny , które pamięta.
Przypominają się jak melodia,
zapomniana, nie do końca konkretna.
Trudno ubierać je w ładne słowa.
Mowa zabija wszystkie wrażenia,
gdy staje się choć t...