Lubię kiedy mężczyzna łzami rzewnymi płacze
I klęcząc godzinami o mą litość prosi.
Gdy posłusznie korzy się pod moim batem
I swe łzy nieczyste zlizuje z podłogi.
Krwią plując, mą dłoń ujmując,...
Przeminęło złoto
czerwień
i purpura.
Nikt już w nie nie wierzy.
Bzdura, chałtura, démodé.
Wielkie oszustwo ferii barw,
Gdy świat jest tak szary,
Tak stary i zmęczony.
Sz...
Płonę...
Płoną dłonie, płonie głowa,
Wypalają się słowa.
Gęsty, duszący dym ulatuje w niebo.
Spłynie po twarzy deszcz zatruty ogniem.
Wypali to, co zostało,
Ugasi co nieugaszone.
Zostanę mokry...
Oscylując między zakazami, a nakazami,
Zamknięta w klatce swoich myśli,
Nie wiem czym jest wolność.
Nie miałam jej, nie mam i nie będę.
Nie znam jej smaku,
Woni,...