Wody mi daj
Świecie
Coś co ugasi pragnienie
Szał ognisty rozpal we mnie,
Który pochłonie mnie do reszty
Chwile moje zabierz i przekuj je
W coś wartościowego
Coś co na stałe jak blizna
Zostawi...
Odwieczna wojna w mej głowie niszczy i buduje
Niezliczone plany jutra w kółko snuje
Wczoraj jest moim jutrem,
Które nigdy nie istniało
Więc zobacz co da dziś,
A odkryjesz źródło marzeń i planów.
Istnienia cud pojąć
To nie lada sztuka
Nikt nie wie nic,
Ale i tak szuka
Upór masz niezłomny,
Ale i karkołomny
Po co się trudzić
Gdy odpowiedź puka
Otwórz Mu drzwi
I miej spokój ducha