pasterzem moim jest pieniądz, nie brak mi Nietzschego,
dlatego pewnie kroczę doliną przez ciemność
rozpiętą tak jak twoje ramiona na krzyżu,
i pieniądz mnie prowadzi, pieniądz mnie pociesza,
jest...
Walczy sam, nieokrzesany siłacz
W szaleńczym przypływie energii
Zbędne są rozkazy i dyscyplina
Jego duma porażki nie zdzierży
Surowy, zimny niczym stal
Nie odczuwa żadnej z ran
Topór ambicji c...
Sto lat
W zdrowiu, szczęściu, pomyślności
Pięknej żony
Czarne porsche, dom za miastem
Synka, córki
Piłkarza i siatkarki
Sukcesu w pracy
Więcej zer na koncie
Amen
(Czyli niech będzie...
Wśród tatrzańskich szczytów
Dostrzegłem piękno Twego dzieła
Z dala od zgiełku miasta i wyścigów
Halny wiatr mi o Tobie śpiewał
Górski szum strumieni
Cichy świergot ptaków
Co serce me odmie...
Czarno-biały świat
Złożony z dobra i zła
Czy pamiętasz go z dziecięcych lat?
Tak wiele miał barw
Pozbawiony szarości
Tak jednoznaczny
Piękny w swej prostocie?
Czy naiwny w swej głupocie?
Podszedłem do lustra
Spojrzałem na swoje odbicie
Dostrzegłem wszystkie braki
I uśmiechnąłem się
Powiedziałem do pustej łazienki
Jestem szczęśliwy
Tak po prostu...
Spadł ze stratosfery marzeń
Zupełnie jak meteoryt
Tylko bez blasku
I w zupełnej ciszy
Rozbił się o skorupę przyziemskich trosk
Rozsypując się w drobny pył codziennych obowiązków
Usilnie wciska...
Twoja zdradziecka strzała Erosie
Dziś mnie dosięgła
Tak prosto i głęboko w serce
I oszalałem z miłości
Największe to szaleństwo na tym świecie
Nawet twardszych od skały
Skruszy od wnętrza cich...
Na skraju miasta, stary dwór mchem porasta
Straszy w nim pustka i samotność
Choć kobiet tam wiele
Pojawiają się w nocy jak księżyc
I znikają gdy nastanie świt
Straszy tam jęk tłuczonego szkła...
Tak szybko unosi się woda
Jak duma w naszych głowach
I słowa uderzają jak gromy
I wylewa się krzyk nieposkromiony
I przeszywają słowa jak sztylety
Spienione fale nienawiści
Zalewają serca wszys...
Zostałem strącony z Olimpu do Hadesu
W jedną krótką chwilę
Wszystko wywróciło się do góry nogami
W jedną chwilę z elizejskich pól
Spadłem na sam dół
Choć dookoła było ciemno
Dopiero przejrzałe...
Wciąz noszę Cię na piersi
Co jakiś czas padam na kolana
Wznoszę oczy w poszukiwaniu
Jednak nie mogę Cię odnaleźć...
Pamiętam jak byłeś blisko
Jak poświęciłem wszystko
Płynąc według twoich wyty...
Siadłeś mi delikatnie na dłoni
Podziwiałem twój wdzięk
Delikatne i harmonijne ruchy
Zlewające się z pięknem natury
Tak bardzo chciałem zatrzymać cię przy sobie
W tej krótkiej chwili promieniując...
To tylko grosz
po co się po niego schylać?
Chyba nie wierzysz w te głupie przesądy ze szczęściem?
Poskładasz grosz do grosza...
Nie poskładasz, jest nic nie wart
Chodź, idziemy dalej!
Bez sensu...
U mnie wciąż bez zmian
Dalej jestem taki sam
Trochę więcej zmarszczek na twarzy
Trochę mniej czasu by marzyć
Wiesz? Tęsknię za tobą
Wiesz? Zastanawiam się czy wciąż jestem sobą?
Skórzana kurtk...