krokiem
niestrudzonym
jak ból
niemożliwy do zgubienia
odmierza
bezsenne odległości
od narodzin
po milczące unicestwienia
wyprzedzając świt
zawsze
o jedno uderzenie serca
zmaga się
z każd...
przysiadłem na ławce
w parkowej alei
gdzie pożółkłe liście
z pobliskiej wierzby
kapały
prosto do mej duszy
napełniając mnie
ciężką tęsknotą
za pejzażem
tamtych dawnych dni
tęsknotą jakże...
starzec
z garbatą świecą
w sękatej dłoni
dźwigającą zwłoki
wszystkich tych
nadaremnych poranków
zawiniętych szczelnie
w ciemność
przebierał wśród
wyświechtanych wspomnień
szukając właściwego...
spracowanymi dłońmi
co wiecznie w ruchu
jak płochliwe ptaki
odnajdujące w sobie
tęsknotę nieba
nawlekała nici snów
zawsze gotowa
by zacerować
niedostatki życia
gdzieś
na bezdrożach snu
objawiła się
w całym swym splendorze
niczym antyczna bogini
pozbawiona ramion
mogących przygarnąć
wyjałowiona z łez
którymi użyźniała moją duszę
pokalana
matka i...
naucz mnie
wzywać ten wiatr
tak nienawistny
i złakniony
obedrzeć świat ze skóry
wyrywać serca
śpiącym kamieniom
naucz
jak zamrozić niebiosa
aby nie podołały
ujarzmić go
przybijając do zie...
z jej ust
nie wydobyło się już
żadne słowo
jedynie westchnienie
jakby samotny liść
zsunął się po kamieniu
prosto w ciszę
podała mi tylko dłoń
a ja
uścisnąłem ją
mocno
aż do bólu
od którego...
z prochu nas stworzyłeś
niby sen z kamienia
lecz w tenże sam proch
obrócić się mamy
zaś
czyniąc ten świat
jakim on jest
dowiodłeś
że nieśmiertelność
jest tylko
dla obłąkanych
starość
mieszka w starej chacie
na skraju drogi
to żal
że wszystko przemija
to wiara
że nic nie ginie
to samotność
zbyt ciasna
by pomieścić w sobie
nadzieję
jest we mnie gorycz
sącząca się wprost do serca
przez dziurkę od klucza
przez którą spojrzałem na świat
każda jego niegodziwość
przyprawia mnie o mdłości duszy
i gniew
rozpalający usilne pragni...
módlmy się
aby owa ciemność
którą wygnano z raju
zdążyła powrócić
przed końcem danego nam czasu
i na wieki wieków
okryła swym mrokiem
wszystkie te groby
które spłodziliśmy
naszą nienasyconą...
o poranku
usiadła tuż przy oknie
z filiżanką gorącego mleka
nasyconego miodem i kostką masła
obserwując
jak sieć koronkowej firanki
napełnia się
rześkimi promieniami
pogodnie rozkwitającego s...
odeszłaś tak nagle
bez uprzedzenia
pozostawiając po sobie
ciszę pełną boleści
i drzwi
wciąż szeroko otwarte do krzyku
a ta cisza
sączy się każdej nocy
jak posępna litania
kapiąc z sufitu
w...
spacerując nad brzegiem morza
wśród wodorostów
wywleczonych jak ścięgna
z przepastnych głębin
wściekłymi falami przyboju
znalazłem śnieżnobiałą muszlę
zarytą w piasku
niczym pęknięty dzwon
oda...