wrzosy ile mają z nieba błękitów
kolyszą się jak morskie fale
rozjaśnione słońcem lśnią
drgają w takt wietrzyka
w zagajniku nad stawem
jak w lustrze odbicie niebieskości
przenika gdzieniegdzie...
o ucieche nie trudno
nic większego dać nam może
drobiazg jaki możemy ofiarować
a jednak chęć żarzy
ogień
miasta ludzi ciżba
a smutek
na twarzach
pragnienie łyku uśmiechu
świtanie jutrzn...
natchnij tych zagubionych
po rozstajach dróg zacienionych
niedowidzących zieleni
niedosłyszących szmeru
póki dookoła noc się stała
przyjdziesz
szmer kroków usłyszą pokorni
najsłabsi w podążan...
szata zakryje
szpetotę ozdobi
bezbarwnym strojem okryje
ułomne ciało
przeistoczenie... czy zdołasz
zmienić siebie ?
z pyłu człowieku jesteś
embrionem z łonem połączony
wad nie ukryjesz
ni...
gdybyś powędrował
w świat daleki
ciekawszy
oceany opłynął
sztormy ominął
szlaki górskie przemierzył
muzyką przywołam
pieśnią
ty bronisz się samotnością
zakradnę się snem
on ci o mnie przy...
na pograniczu jawy
stoi okryty piórami
wśród ptaków zagubiony
od ludzi oddalony
klatka ciasna mu domem
szamocze się pręty ranią
świtem rozpościera skrzydła
strzepuje sny...
lot w nadgranicy...
tka nicie babie lato
splecę kilim
w nim oczy czarne
rozświetlone ostatnim spojrzeniem
pociąg stoi
gwiżdże dyszy
nasze tchnienie
słów
wplatam wersem
bez zakończenia...
nie refrenem
śpi...
przez wieki walczyli
broniąc ojczyzny
o honor godność
o kobietę
tęsknili za ciepłem
domowego ogniska
płakali
wspominając matczyne ręce
pocałunek kochanki
dobroć żony
czekające dzieci
w...
przemierzyłeś tyle dróg
ilu mijałeś ludzi ile losów
pół wieku minęło za szybko
stargany zniszczony
stoisz
przed tobą koniec
przeszłość zamknięta
widzisz czujesz
czytasz księgę wspomnień
prz...
w zaciszu domu
sprzęty stoją nieporuszone
odsuwane w potrzebie
nagłych wizyt
w zaciszu leśnym
drzewa poruszone porywem
szumią tajemnice
nim porwie wichura
echo milczy
w uciszeniu myśli
n...
przemoczona wena idzie polami
deszcze w wersach rozmyte
skrapia mgła przenośniami
wiersze zblakły w zeszytach
świeca gaśnie wosk kapie
szarość nic nie rozjaśni
i natchnienie zaspane
urojone n...
na progu lasu
uklęknijmy w pokorze
słyszysz-modlą się drzewa
idziemy ścieżkami najciszej
nie spłoszymy pszczelich roju gwary
chlebem żytnim pachnie na miedzy
mech stopy chłodzi
uklęknijmy...
idzie z daleka
jej sukie zmienne
brunatno-jesienne
w parku tyle szmaragdowej zieleni
akacje kwiaty pogubiły
szeleszczą potrącone wiatrem
jarzębiny bogate
ozdobiły jej szaty
nad jezioami zawi...
ziemia cała w złocieniach
wszędzie wszędzie
ścieli złoto-brązowe kobierce
w alejce
drzewa słoneczno złote
gałęzie chylą dziękując
za ten ogrom szczodrości
który gubi z wiatrem
wieje i gra n...
jesteś jak rozłożysty dąb
w dziupli ukryte tajemnice
kogo tam chowasz...
wiosną zakrywasz cieniem
mój pokój a może zaglądasz ciekawie
co robię
w środku burzy grzmisz groźnie
jesienią uderzasz...
w szuwarach w sitowiu wiatr nuci
wierzba mu wtóruje
żółto-rubinowe akacje ozdobiły toń wody
jarzębina kąpie czerwone grono
fala rozpromieniona słonecznym lśnieniem
o zmroku karminowo-różowy zac...
kocham niebo zmieniające barwy
i ziemię otuloną bieli śniegiem
srebrzyste sople
wiszące na gałęziach drzew
roziskrzone blaskiem
promieni
słońce wstające nad
domem
mój pokój
książki
muzykę...
wiersze splatam
z nici pajęczyn
lecącego babiego lata
z mgieł wieczornych
wplatam w wersy muzykę
świergotem ptaków graną
na cienkiej pięćiolini osnowy
i płynie wirując dźwiękami
spadający...