Wracając
Szukasz kluczy w trzeciej kieszeni
Wątpiąc
Marzysz o kłamstwie dającym nadziei
Krztę
Aby prawda nie wyszła na jaw
Niesubordynacja
Nie ujawniła się tak szybko
aby zdążyć zebrać myśli...
Małorozgarnięty cham
Nieporuszony odorem pieniądza
Odtwórczy do bólu
Bezczelny w swej nielojalności
Trudzi się widząc uśmiech zwykłego człowieka
Węsząc w nim podstęp i krztę ironii
Nie zmierz...
Ponoć powiedzieć można wszystko
Zabić
Oszukać
Zdradzić
Jednym słowem
Przepraszać
Dziękować
Błagać
Do woli
Przebierać w słowach
Mącić
Przerażać
Do cna pomysłów szeptanych przez ego
Można t...
Nie wczoraj
Może jutro
Bądź w środę
Pamiętny dzień
Nie skarżący się na nic
Płynny i przejrzysty
Całkiem nierealny
Pewnie zmyślony w natłoku zdarzeń
Pewnie powstały
Dla równowagi
Imaginacji c...
Szczenna wilczyca
Zbierając rosę z traw
Swym grzbietem dotyka
Leszczyny krzak
Otrząsa go z deszczu
Rozbudza do życia tak
Aby bujnym swym liściem
Przykrył cały świat
Tworząc je nikt nikomu zła uczynić nie chce
Powstają bardzo szybko i chwieją się na wietrze
Nie upadają od razu
Są podtrzymywane poszukiwaniem
Chęci do bycia kimś z sensem
A stają się hukiem upad...
Ktoś mi ją zabrał
Odebrał
Podarł
Podpalił
Zburzył moje myślowe schematy
Zaprzeczył istnieniu imaginacji
Znaleźć to ponownie?
Da się?
Można wrócić do czegoś wyjątkowego?
Przecież świeżości już...
Trzeci dzień mieszaniec ciszy
I spokoju dar bezchmurnej nocy głuchy
Na trwałość urojeń
Kłębiących się w głowie bez skruchy
Ślepy na młodość miłość i czar
Rządny stagnacji bez radości
W mały...
Gdzie, gdzie, gdzie?!
To co mi sens dawało
Od czego żyć mi się chciało?
Coś co wiecznie trwało?!
Kurwa!
Po co to wszystko
Niebagatelnie trwać
Nonsens
Chaos
Cały ja
Zniknąć, nie być?
Trwać h...
Mimo że wschodzi codziennie
To tylko czasem na nie zwracam uwagę
Poniekąd się już do niego przyzwyczaiłem
Doceniam jego promienie tylko wtedy kiedy tego chcę
Czy to lojalne wobec niego?
No właśni...
Kiedy wczoraj wyszedłem z mieszkania
Idąc po ośmiostopniowych schodach
Usłyszałem skrzypienie
Dziwne
<Beton jak drewno skrzypiący
Strawiony przez betonowe korniki
Tak
O szaro-betonowych pa...
Niewdzięczny los z przeznaczeniem
Oglądam po raz setny i wciąż dziwię się
Że ludzie wciąż są tacy setni
Że popełniają te same błędy
A inni wciąż je oglądają
Zamiast spać i żyć
Myślami będąc gdzi...
365 dni, a nawet 367 mogłem czekać
Po co własciwie?
Nie wiem
Ponoć miałem być szczęśliwy
Ponoć
Być uczynny i życzliwy
Ponoć
Kolekcjonować dobre uczynki
Na poczet nowego życia
Śróbować wyniki...
Rezerwat nieswoich wad
Tkwi głęboko i pochłania sen
Kolekcjonować je można długo
I trwonić szukając kolejnych
Wypełniają cenny czas
Przybierają kształt klatek filmowych
Znikają kiedy stają...
Od biedy wymyślony
Zapchajdziura poranna
Ułożona między trzecim ziewnięciem
A pierwszą kawą
Pomysł wyjściowy
Kolejnego dnia danego mi
Na poprawę po wczoraj
Nie do końca przemyślanym
Czasem dop...
Leń bez wyobraźni
Taki nikczemny
Daremny że aż
Szkoda sensu
Zezmolony
Jak msze
Potraktowane środkiem owadobójczym
Wycofany do granic możliwości
Tchórz
Zakompleksiony losem nie swoim
Bo żyć t...
Z perspektywą jutra
Zmienić ma się wszystko
Słońce ma wstać tak jak nigdy
Chmury ma nie być ani jednej
Czyste błękitne niebo mówiące do mnie
Tak to od dziś!
Ma przyjść wena
Mają być pomysły
Cz...
Trzydzieści trzy latarnie
Rzucające cień na całą ulicę
Ścierzek pełną
Moich i Twoich
Wczorajszych i dzisiejszych
Drętwych i podniecajacych
Różnicujących się wzajemnie
Po prostu
Rozkopanych kop...
Trunek tak pospolity że aż zalać się nim trudno
Głowa pęka wtedy i całkiem odmyśla się człek
Za to bardzo efektowne
Bo sączone długoterminowo
Ścina dopiero po którymś tam z kolei
W zasadzie wtedy...
Zawiesił mi się w przedpokoju
Zgarbił się i podniósł wzrok na stół
Czekał na nie wiadomo co jak zazwyczaj
Tylko łeb spuszczał coraz niżej
Zrobiłem mu zdjęcie i wciąż nic
Świadomość jego nieświado...